niedziela, 19 lutego 2017

15 rzeczy, których o mnie nie wiesz.


1. Książki i poezja

Kocham czytać choć ostatnio robię to rzadziej. Uwielbiam dramaty i fantastykę, sagi skandynawskie i poezję. Gdy potrzebuje się odmóżdżyć czytam harlequiny. Nie pogardzę nawet bajkami dla dzieci i legendami. Równie bardzo jak kocham czytać uwielbiam też pisać. Kiedyś to były pamiętniki i wiersze o miłości, dziś raczej trudna poezja, krótka proza, no i blog. Kocham to i będę pisać choć do mistrzyni pióra wiele mi brakuje. Jednak i tak 90% wszystkiego co piszę  jest "do szuflady", bo zwyczajnie nie nadaje się do publikacji ;)

2. Uciekam od własnych dzieci
Najczęściej do łazienki i wanny z gorącą wodą. Matką też człowiek i czasem brak mi cierpliwości. Wolę uciec niż krzyczeć, a czasem wystarczy mi kilka minut samotności. Bywa nawet, że swych dzieci nie lubię mimo, że je kocham.

3. Byłam zbuntowaną nastolatką
Nadrobiłam rodzicom niemało problemów i dałam im w kość za troje. Miałam niezbyt przyjemne towarzystwo, a ilość moich nieobecności i jedynek w szkole pewnie nieźle zaniżyła średnią klasy. Na swoją obronę mam to, iż do dziś twierdzę, że miałam swoje powody. Na szczęście ogarnełam się i wyszłam na ludzi mimo, że wiele osób spisało mnie na straty.

4. Kocham jeść.
Szczególnie fast food, chipsy i słodycze. Nie, nawet  nie próbuje przestać, bo zwyczajnie nie czuje potrzeby. Gotować nie lubię ale gdy mnie chwycić wena "kucharki" to siedzę w kuchni pół dnia.

5. Jestem bałaganiarą i lubię mieć porządek.
To takie dwie sprzeczności. Nie mogę się zmusić do odkładania rzeczy na swoje miejsce, czy mycia naczyń od razu po ich użyciu ale lubię porządek i staram się go utrzymywać, co przy naszej rodzinie jest syzyfową pracą.

6. Nie lubię dużej części blogów.
Nie wszystkich oczywiście ;) Dlaczego?  Zwyczajnie uważam, że duża cześć z nich pokazuje perfekcyjne i sztuczne życie. Kolejna niemała cześć nastawiona jest tylko na zarabianie... i o ile nie mam nic przeciwko temu to wkurza mnie, gdy wchodzę przeczytać post o odporności a czytam reklamę nowego odkurzacza.

7. Uważam się za szczęściarę.
Ale to pewnie już gdzieś pisałam. Chociaż najwięcej  wygrałam £20 w zdrapce to uważam, że jestem farciarą i mam tak zwane szczęście w nieszczęściu. Córka wcześniak, jednak bez większych problemów, syn po dosyć ciężkim porodzie a jednak zdrowy. Związek po przejściach i z wieloma przeciwnościami ale jednak nadal trwa ;) mogła bym spokojnie podać jeszcze kilkanaście takich przykładów ale myślę, że załapaliście.

8. Nie maluje się.
Kiedyś nie wyniosłam śmieci bez makijażu,  dziś nie maluje się na co dzień, a gdy już najdzie mnie ochota ogranicza się to do pudru i tuszu do rzęs. Na wielkie wyjścia dorzucam kredkę do oczu i cień do powiek. Nie podobają mi się doklejane rzęsy  i malowane brwi,  dla mnie wygląda to sztuczne, nawet jeśli owy zabieg jest dobrze wykonany.

9. Chciałam być czarownicą.
Pod wpływem drugiego tomu sagi o ludziach lodu chciałem być jak jedna z bohaterek - Sol Angelika. Oczywiście wiedziałam też, że to niemożliwe, jednak zakochałam się w tej postaci i chciałam być jak ona. Piękna i niebezpieczna. No cóż miałam wtedy jakieś  14 lat i mój tok rozumowania nie był całkiem normalny.

10. Lubię swojego bloga
Choć mam ochotę  go usunąć średnio raz w miesiącu, bo mam wrażenie, że piszę sama do siebie to... lubię to miejsce i wszystko co tu pisze. Mimo, iż  nie raz usłyszałam, że się do tego nie na daje, że blog jest nudny i popularny nie będzie.

11. Mam słomiany zapał.
Szczególnie wtedy gdy mi coś nie wychodzi i nie przynosi zamierzonych efektów, ale często zwyczajnie szybko się nudzę. Jedyny plus  tego jest taki, że wielu rzeczy w życiu próbowałam. Tańca, gimnastyki, wioślarstwa, rysowania, pisania książki, fryzjerstwa, szycia i pewnie wielu innych rzeczy na chwile.

12. Mam nie najlepszy kontakt z rodzicami.
Nie no z mamą od kilku lat nawet fajny, z tatą prawie żadnego. Nie do końca wiem dlaczego, a może wiem tylko nie chce o tym myśleć? Z rodzeństwem podobnie a mam 4 braci.

13. Często robię coś, bo tak wypada.
Szczególnie tyczy się to tolerowania osób, które niesamowicie działają mi na nerwy a z pewnych względów(np. Pokrewieństwa) utrzymuje z nimi kontakt.

14. Nie ja wybrałam imię dla swojego syna.
Zrobił to tata młodego, razem ze swoją siostrą. Wszyscy zaczęli mówić o brzuszku Dennis i dawać prezenty tak podpisane. Byłam na początku wkurzona, później się przyzwyczaiłam a gdy się urodził rozumiałam, że to imię pasuje idealnie. Z córką nie dałam się w żadem sposób przekonać do innego imienia.

15 oglądam bajki.
Oglądam bajki, czasem też filmy dla nastolatków. Tak po prostu, żeby wyluzować i odpocząć. Oglądałam wszystkie bajki z serii barbie a nawet serial H2O;)

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się o mnie czegoś  jeszcze to śmiało zadawajcie pytania w komentarzach. Jeśli będzie ich minimum 5 odpowiem na nie w poście.